1

Detox to najskuteczniejsze oczyszczanie ciała z toksyn za pomocą kontrolowanej głodówki. Trwa siedem dni. W trakcie detoksu powstrzymujemy się od spożywania posiłków. Przyjmujemy za to specjalnie dobraną mieszankę ziół skomponowaną przez lekarzy z Nowej Zelandii...   
                                             >> czytaj dalej

   
 



CIEKAWOSTKI

"Urlop od jedzenia (głodówka)"
Plutarch zwykł mówić: że zamiast w chorobie brać leki, lepiej głodować, choćby i jeden dzień. Paracelsus uważał głodowanie za największe lekarstwo.

Około 100 lat temu leczniczym aspektem głodówki zainteresowali się niemieccy lekarze. W czerwcu 1880 roku, 40-dniowy post, który ze szczegółami relacjonowały niemieckie gazety, rozpoczął lekarz Tanner. Zrobił to, aby przekonać świat lekarski do tego typu leczenia. Głodówka zakończyła się sukcesem: wyleczeniem z różnych starych dolegliwości. Temat głodówki - w aspekcie leczniczym - stał się znowu aktualny. Powoływano się na zwierzęta, które gdy są chore, przestają jeść, narzucając sobie tym samym właśnie głodówkę leczniczą. W ślad za Tannerem poszło wielu lekarzy. Wydano kilka dzieł medycznych, powstało kilka ośrodków leczących głodówkami, a krótkie jedno i kilkudniowe głodówki stały się popularne wśród pacjentów. Dr. Redin, który odniósł wiele sukcesów w leczeniu u pacjentów różnych ciężkich schorzeń, takich jak nowotwory, arterioskleroza itp. określił głodówkę jako operację bez skalpela. Określenie to, w którym jest wiele prawdy, przyjęło się i do dziś jest używane.

ak zachowuje się nasz organizm, gdy nagle nie otrzyma pożywienia?
Dokładnie tak jak my, gdybyśmy znaleźli się, na przykład, w lodowatym domu i zabrakłoby nam węgla do palenia w piecu. Najpierw - poszukalibyśmy węgla, drewna czy innych rzeczy nadających się do spalenia. Potem rozejrzelibyśmy się za innymi materiałami, które dało by się spalić: połamane krzesła, zepsute sprzęty. Wszystko, co niezbyt dobrze działa i jest zepsute poszłoby do pieca. Dopiero na końcu zastanowilibyśmy się, czy spalić zabytkowy kredens i dobre sprzęty. Podobnie postępuje organizm. W czasie pierwszych dni głodówki, gdy jest całkowicie pozbawiony pożywienia z zewnątrz, a musi wytworzyć przecież energię potrzebną do podtrzymania funkcjonowania i do życia, podejmuje przegląd generalny swoich rezerw. W pierwszym rzędzie spala nagromadzone pokłady tłuszczu, ale też pozbywa się wszystkiego co jest zbędne i chore. Przeprowadza przegląd generalny nie tylko swoich zapasów, ale także sposobu funkcjonowania. Doprowadza do porządku, szwankujące z powodu niewłaściwego traktowania, organy. Reguluje związane z metabolizmem, rozregulowane funkcje organizmu. Porządkuje pracę, nie tylko organów biorących udział w przemianie materii, ale także innych, związanych z układem immunologicznym i nerwowym. W tych nowych warunkach, gdy zostanie zaprowadzony porządek przy tak dużej wydajności wykorzystywania rezerw potrafi przeżyć całkiem nieźle przez wiele dni.

Znane jest powiedzenie: nic nie jest tak chciwe, jak krew głodującego. Jest w nim wiele racji. Szukając rezerw do spalania, krew czyści arterie z odłożonych tam cholesterolowych złogów. Są one dobrym paliwem. Podobnie wszystkie niepotrzebne złogi, które w organach zbierają się latami: cysty, zgrubienia, drobne ogniska ropne np.: pod zębami, brązowy, starczy barwnik, sole wapnia, krosty itp., a także martwe bakterie, obumarłe lub zwyrodniałe komórki. Chore tkanki organizm zużywa bardzo szybko. Następuje gruntowne oczyszczenie organizmu z niebezpiecznych bomb z opóźnionym zapłonem. Co ważne - nawet po okresach długotrwałych głodówek, narządy takie jak mózg, serce nie tracą na wadze, podczas, gdy na przykład tkanka podskórna traci 95% swojej wagi.

Pozytywnym, następnym efektem głodówki jest także czas, jaki dostaje od nas przewód pokarmowy do pozbierania się po wieloletniej pracy. Odciążone organy wydzielnicze mogą się zregenerować. Po postoju, przewód pokarmowy na ogół uruchamia zdrowe, normalne funkcje, stąd częste są uleczenia z cukrzycy, schorzenia dróg żółciowych, uciążliwych zaparć itp. Z wielu chorób - jak pokazuje doświadczenie - organizm może się wyleczyć jedynie sam. Dzięki swojej precyzji, przy porządkowaniu i likwidowaniu niepotrzebnych złogów, nigdy się nie myli. hosting, serwery, strony www.

"Nowe odkrycia dotyczace nadwagi i otyłości"
Zespół badaczy kierowanych przez profesora neurologii na Uniwersytecie kalifornijskim w Los Angeles Paula Thompsona przedstawił wyniki porównań mózgów ludzi z nadwagą, otyłością i o prawidłowej wadze. Okazało się, że otyli posiadajļ o 8% mniej tkanki mózgowej niż ludzie o normalnej wadze, ludzie z nadwagą mają 8% mniej.

To studium po raz pierwszy wykazało istnienie związku między nadwagą, a ostrą degeneracją mózgu. Profesor Thompson oświadczył również, że mózg osoby otyłej jest o 16 lat starszy od mózgów ludzi szczupłych w tym samym wieku biologicznym i o 8 lat starszy u osób z nadwagą.

"Dlaczego skutki spożywania żywności modyfikowanej genetycznie nie są znane ?"
Ponad 20 lat temu pojawiła się na naszej planecie żywnośc modyfikowana genetycznie. Jak więc jest to możliwe, że przez ten czas nie zostały wykonane żadne niezależne badania nad skutkami spożywania GMO? Brak takowych badań publikowanych w jakimkolwiek szanowanym magazynie naukowym wynika z jednego powodu: jest to zabronione przez firmy produkujące taką żywnośś. Na przykład firma Monsanto, która jest potentatem w uprawie soji i kukurydzy modyfikowanej genetycznie wiąże swoich kontrachentów umową (umowa wstępna użytkownika), w której zakazuje udostępniania nasion do wykonywania jakichkolwiek badań. Nie wolno porównywaś cech nasion GM z tradycyjnym nasionami pochodzącymi od innego hodowcy. Najbardziej przerażające jest to, że nie wolno sprawdzaś czy żywność GMO wywołuje skutki uboczne u ludzi i zwierząt !!!
Dopuszcza się do publikacji jedynie wyniki zatwierdzone przez firmy zaintersowane, w tym przypadku firmę Monsano.

Jak dotąd nie przeprowadzono również żadnych rządowych testów na ich nieszkodliwość ! Cały proces w wyniku, którego dopuszczone zostały do użytku genetycznie modyfikowane nasiona, zapoczątkowany proklamacją Bush‘a z 1992, która zawierała na życzenie Monsanto przyrzeczenie nie prowadzenia przez rząd USA żadnych badań na nieszkodliwość genetycznie modyfikowanych nasion, jak nam teraz wiadomo, była przesiaknięta korupcją...
Totalna bujda o "rozwiązaniu problemu głodu na świecie" właśnie upada. w Afryce farmerzy którzy zainwesowali w kukurydzę Monsanto stracili miliony dolarów ponieważ 80% tych superchwastów nie wyrosło, a więc głód się jeszcze bardziej powiększył.

Na terenie upraw modyfikowanych giną pszczoły, motyle i inne owady. Poważnie i bezpowrotnie uszkadzany jest ekosystem.
Nie dawno oglądałam dokument, w którym pokazane były dzieci z Argentyny chodzące do szkoły przez pole kukurydzy modyfikowanej genetycznie. Nigdy jej nie jadły, nie brały udziału w zbiorach... Na całym ciele miały otwarte, nie gojące sie rany, z którymi żaden szpital nie jest w stanie sobie poradzić.
W Indiach pracownicy na plantacjach bawełny modyfikowanej genetycznie masowo zaczęli popełniaś samobójstwa. U wszystkich znaleziono we krwi ten sam nie znany związek chemiczny.

To wydażyło się daleko i nas nie dotyczy?
Niestety dotyczy i to bardzo! Chodzimy w bawełnianych ubranich szytych w Indiach dla markowych firm, a cała produkcja kukurydzy z argentyny trafia do Europy jako dodatek do paszy dla zwierząt oraz do produkcji płatków i jako dodatki do wielu innych produktów spożywczych.

Co robić?
Czytać na opakowanich, czy towar kupowany przez nas zawiera ziarna modyfikowane genetycznie. Taka informacja powinna być na każdym produkcie. Chrońmy swoje zdrowie.

Źródła:
www.globalresearch.ca
www.naturalnews.com
www.neksusmedia.pl
national geografic tv

Copyright (C) 2009: Marta Gładuń - Detox Szambala